Strącać, fałszywy, faksymile. Piractwo w powodzi w Wietnamie na ulicach jak deszczów monsunowych. Sprzedawcy uliczni starych armloads Saigon zawiesia biednych reprezentacji oryginalnej sztuki, muzyki, filmów i książek.
Zawiniętych w folię jak dokładnie, jakby to była oryginalna, książka Chciałem miał pełną kolorową okładkę, nieuplastyczniona każdy, tak jak oryginał, ale coś podejrzany. Jakość zdjęć była słaba i wyrównanie przekrzywiony. Medalion featuring Kiriyama 1999 Pacific Rim Book Prize był płaski i niewyraźny. I wstrząsnęła luźny kręgosłup, przerzucanie przez nierówno przycięte strony. Przechylony tekst, rozmazane szare, płasko przed pole zbyt biały, kraterami z rozpraszające bezpańskich śladów. W Fotokopiowane stron zirytowany moją skórę jak milion małych kawałków papieru i brakowało ciepłego koloru skorupki jajka i teksturę prawdziwego książki. Liście pisnął, a nie szeleściły.
Byłem zbuntowali się, dlaczego ktoś miałby chcieć nawet trzymać tę książkę, znacznie mniej ją przeczytać? To nawet nie pachnie jak książkę. To było tak irytujące jak szorstki Muzak lub rozmytej czerwieni i złota tapety.
Cierpliwość Boba sobie cienki jak zaokrąglone blok, czesanie sklep po sklepie, szuka oryginału książki chciałem. Znowu i znowu, opuściłem sklepikarza patrząc zdezorientowany po ich zadał sobie trud, aby odkopać tytuł poprosiłem. Przeglądając niespodziewanych stron, ja w lewo, strapiony, raz po raz.
Ironia była książka była Catfish i Mandala: Two-kołowe Voyage przez krajobraz i pamięci Wietnamu, przez Andrew X. Pham. Pham, wietnamski amerykański, wrócił do kraju swego urodzenia, tylko znaleźć go daleko na manowce z własnej kultury. On został dokładnie tłumacząc mi, strona po stronie, dlaczego znalazłem Wietnam tak szalony: agresywnych sprzedawców, hałaśliwe pijacy, rogi ogłuszający i niezachwianą żebracy. Jak Pham, chciałem takich jak Wietnam i czuł się winny, że nie jest w stanie, mimo wszystko, urodziłem się tu. Musi być coś mogę więź z. Doceniam jego uczciwość. Doceniam znalazłszy prawdziwą głośność.
Asian sentyment brakuje uznanie dla oryginalnej pracy, własności intelektualnej lub pojęcie praw autorskich. Wszyscy w Azji wydaje się pracować tak ciężko, że nie wydają się ważne, że twój zawód jest po prostu do wykonywania kopii czegoś. Same-sam.
Pirackie książki i kasety w Sajgonie ...
Zastanawiałam się na moim trzewnej reakcji na podróbki. Miałam żal do wynagrodzone autorów? Byłem zdenerwowany, że sprzedawcy oczekuje mnie do wzięcia udziału w ich farsy i chętnie akceptują gorszy produkt. Może mój zagadkowe zachowanie ustawi knock-off dostawców rozważyć co tyle krzyku.






















Po odebrać kilka zegarków FRolex na przestrzeni lat w Chinach ja zadawałem sobie pytanie "co wpływ" takiego zakupu jest. Widzę dwa poziomy problemu. W przypadku Rolex nie sądzę, że rynek za prawdziwe i fałszywe jest sam klient tak fałszywy produkt ma jakąś wartość w promowaniu prawdziwą markę. W przypadku książek, płyt CD i DVD, to jest piractwo i naruszenie praw autorskich. Klient za fałszywe oprogramowanie jest takie samo jak prawdziwego klienta i podejmowanie tantiemy od autora / artystów. To jest kradzież.
Najtrudniejsze jest kiedy podrabiane produkty stają się tak powszechne, że one uszkodzić autentyczność prawdziwego marki. Louis Vuitton, Coach i Prada cierpi na ten problem z ich wyrobów skórzanych. Fałszywe produkty są tak powszechne, że prawdziwe produkty walczyć utrzymać udział w rynku. Podrobionego na występowanie również zmniejsza realną wartość produktów, gdyż narusza wyłączności rzeczywistego.
Dobre czy złe to rynek tworzy własny globalnego rynku i zapewnia miejsca pracy i dochody dla wielu ludzi na całym świecie. Jeśli pracownicy nie robili zegarki Rolex oni uczciwie co niemarkowych zegarków? To nie są zakupy konieczność, więc bardziej niż prawdopodobne, że rynek nie istnieje dla swoich produktów bez skradzione tożsamości.
Jak dla mnie, zdecydowałem się zostawić moje FRolexes w szufladzie jak późno (większość złamali w ten czy inny sposób i tak) iz dumą noszę 20-30 lata stary Seiko nurek oglądać codziennie, starając się uczyć nasze dzieci, że muzyka, fotografie, filmy i książki są odpłatne, wynajęty lub wypożyczony z biblioteki. My również staramy się uczyć je w pełni zrozumieć, gdzie rzeczy pochodzą i kupić lokalne, jeśli to możliwe, ale to prowadzi do innego tematu.
Prawo na Jona! Dziękuję.
BTW, po wspaniałe jedzenie w Bangkoku. Miłość pachnie pochodzących z wózków ulicznych.
@ Jon W -
Jon,
Kolejnym punktem na własności intelektualnej jest proporcjonalnie wyższe koszty technologii z powodu informacji zastrzeżonych. W debacie zmian klimatu, kraje trzeciego świata domagają się technologii czystszej, ale nie może sobie pozwolić rozwiniętym świecie ceny. Nie można nie być systemu cen warstwowych, które pozwala biedniejsze kraje do korzystania z nowoczesnej technologii bez napędza czarny tył rynku w bogatszych krajach?