"Co by posiadać, aby zrobić coś takiego?"
To jest pytanie, Claire i uzyskać od Amerykanów, kiedy słyszą z naszego roweru tandem podróżuje w krajach trzeciego świata i naszej wytrwałości, mimo trudnych warunkach. Oczywiście, nie ma odpowiedź na to pytanie pejoratywnym. Używając zwrotu "posiadać ciebie" mówią uważają nas opętany - może nawet szaleństwa. Być może jesteśmy. Szalony - ale także spełnione.
Wielu czytelników Joo odwiedził nasz New Bohemians internetową pomiędzy początkiem września i pod koniec grudnia 2009 roku. Mamy nadzieję, że cieszył się czasopisma, zdjęcia i pliki wideo można znaleźć tam, i mamy nadzieję, że dowiedział się czegoś na temat Azji.
Tylko w przypadku, gdy dołączył do nas w środku, dam ci zrzut naszej podróży, a co zainspirowało nas do odbioru naszą trudną trasę.
Pierwsza część naszego planu było jeździć nasz rower tandem przez góry historycznego Tybetu i do prowincji Yunnan, do mitycznej i dosłowne krainy Shangri-La. Koncepcja poszukiwaniu Shangri-la na własnej skórze, na rower tandem, pochodziła z bieżących motywacji:
- Aby zobaczyć nasz świat z unikalnej perspektywy, z prędkością, która pozwala na kontemplację jej wielu tajemnic.
- Do zakwestionowania siebie przed nieznanym, znaleźć przygodę, podniecenie i spełnienie robi to, co kochamy.
- Do reprezentowania strony obcokrajowców Ameryki rzadko zobaczyć w telewizji: zdrowe, optymistyczny, otwarty i opiekuńczy, z fizycznego etyki pracy, jak ich własne.
- Aby podzielić się z różnych narodów naszej radości w życiu. Z Urumczi do Winnemucca, z Alice Springs do Baku, miłość do współmałżonka i wspólna praca jest powszechnie atrakcyjne.
- Aby zebrać materiały do naszej pisemnej magazynu, po prostu jedną opinię i NewBohemians.net .
To nie jest nasza pierwsza taka przygoda. Nasz rower tandem, nieco niewłaściwie nazwany Zippy, przewiózł nas 40.000 plus mil (prawie 1,6 razy na całym świecie) w ciągu ostatnich kilku lat. "W poszukiwaniu Shangri-la" była nasza druga podróż tandem w Azji, nasz pierwszy jest nasz Silk Road Crossing z Pekinu do Stambułu. Pomimo trudności z tej podróży - język, niepokojów politycznych, lokalizacji trasy, choroby i żywności - chcieliśmy wrócić.
Wybraliśmy najbardziej górzystą trasę możliwą do Shangri-La, na stromych palce we wschodniej części Himalajów. To okazało się być niemal zbyt wiele dla tego nie-tak-młodych-anymore zespół tandem, ale współpraca, wytrwałość, a dzięki dużym pomoc przyjaciół, jakich dokonaliśmy po drodze, my zwyciężył. Nie było rodziny Tybetańczyk, który zabrał nas w nocy, kiedy śnieg remontowane nami. Później ekipa drogowa dzielili się swoją przestrzeń i kolacje z nami jako silne wiatry, deszcz ze śniegiem, a nasza własna wyczerpanie zagrożonych naszą zdolność, aby przejść dalej.
Po zejściu do Yunnan, Chiny znaleźliśmy dosłowne Shangri-La, i były nieco rozczarowany jej rzeczywistości turystycznego. Z drugiej strony, to jednak mają pewien urok, osłonięte nas przez trzy dni i pod warunkiem, lepsze jedzenie, aby pomóc nam kontynuować naszą podróż. Czy my rzeczywiście odnaleźć mityczny Shangri-la? Czytaj dalej:
"Shangri-la" większość z nas wie to mityczne miejsce doskonałego szczęścia. Słowo i pojęcie zostały wynalezione przez brytyjskiego autora Jamesa Hiltona w 1933 roku. Opisał utopijnej królestwo, w którym ludzie żyli do zdrowej starości, treści i szczęśliwego poza rozumienie większości Zachodu.
Jego "Shangri-la" został położony w górach północnej prowincji Yunnan i zachodniej prowincji Syczuan, gdzie Tybetańczycy i większości pozostałych pięćdziesięciu trzech mniejszości Chiny mieszkają. Jest to spektakularny piękna część świata, z płaskowyżu i jałowe wąwozy tybetańskiej prowincji Syczuan, w botanicznym raju górach Yunnan.
Niestety, życie nie zawsze jest łatwe dla ludzi tam mieszka. Teren jest brutalnie stromy, rzeki przemocy, zimy wysokościowy trudnych i etniczne ludności Han większość z Chin nie zawsze jest miły dla nich. Niektórzy mieszkańcy są stoicki i inni są szczęśliwi - nie zbyt różnią się od tych z nas z Zachodu - ale ich iloraz szczęście jest bardzo wysoka biorąc pod uwagę wyzwania jakie ponoszą one w życiu codziennym.
Dalej w naszej wędrówce znaleźć ludzi, którzy będą najbardziej jak mityczny Shangri-la ludzi - oraz w miejscu najbardziej nieprawdopodobnym.
Laos był chłopiec do bicia dla Azji Południowo-Wschodniej przez większość swojej historii starożytnej. W najnowszej historii to została wykorzystana przez swoich sąsiadów i mocarstw kolonialnych podobne. Podczas "wojny amerykańskiej" (jak nazywają południowy Azjaci wojny w Wietnamie), więcej łączny tonaż bomb zrzucono na Laosu niż przez wszystkie strony podczas II wojny światowej. Nawet teraz, setki ludzi są zabijane i okaleczane co roku przez niewypałów przeciwpiechotnych rozporządzenia spadła ponad 40 lat temu.
Czuliśmy strach żyją na co dzień, kiedy byliśmy utraconej przez dwa dni w miejscu, nie rozliczanych przez ekipy saperów. Idą do pracy w swoich polach ryżowych lub polować w dżungli każdy dzień, wiedząc, że może być "bombie" tam ze swoim nazwiskiem. A przecież oni nie mają pretensji do Amerykanów, którzy solonych ziemię ze śmiercią.
Lao spotkaliśmy są szczęśliwi, dobrze odżywiona i żyć bogatej rodziny i życia na wsi. Laos jest jednym z nielicznych rządów komunistycznych pozostawionych na świecie, ale wydaje się mieć niewielki wpływ na życie ludzi.
Czy Laos Shangri-la? Jak pracowaliśmy aż góra Lao spotkaliśmy niemiecki z historią do opowiedzenia. Był rowerowa dziewięć lat temu, kiedy zachorował na zatrucia pokarmowe w Laosie. Podczas odzyskiwania, poznał swoją przyszłą żonę, a teraz mają dwójkę dzieci. Prowadzi swego ojca-in-law na farmie świń, a stał się Lao pod każdym względem z wyjątkiem jego rasy. Zapytałem czy on kiedykolwiek wrócić do Niemiec. "Nigdy!" Była jego odpowiedź. Znalazł jego Shangri-La.
Po ośmiu miesiącach koncertowania rowerowej w Azji w ciągu ostatnich kilku lat kontynent znów zostawiła mnie rozkłada. Tak jak myślę, że mam prawdziwy Azji przybity, znaleźć sobie blindsided przez rzeczywistości, witalności, rozmiar czystej i złożoność kontynentu.
Niektórzy mówią, że powinniśmy po prostu zostać w domu i pochłaniają opinie o gadających głów, tych państwowych i umotywowanych politycznie ekspertów - najbardziej, którzy nigdy nie postawili stopy w Azji poza stolicami. Nie wierzę, że przyjęcie uwagi od kogoś jazdy na tylnym siedzeniu mercedesa z przyciemnionymi szybami - nigdy nie zatrzymując się, ale tylko jazdy przeszłość mas pracujących - to niekoniecznie zapewnia prawdziwy obraz tego wielkiego kontynentu.
Zachodu zawsze źle azjatycki etos i docenił upór ludzi. Musimy przedostać się przez stereotypy i otworzyć nasze oczy. Ci z nas, żyjących na Zachodzie będą konkurować z Azjatami i trzeba zrozumieć swoje nadzieje i pragnienia, co pozwala nam pracować z nimi we wzajemnym szacunku i dla naszej obopólnej korzyści.
Zarówno Claire i ja będziemy pisać o Azji przez długi czas, tylko dla jednej opinii i na naszej stronie internetowej. Jeżeli chcieliby Państwo zapoznać się z naszymi historie i zobaczyć nasze zdjęcia i filmy podczas naszych "W poszukiwaniu Shangri-la" podróży w link do NewBohemians.net .






















Chcę pogratulować panu wytrwałości i ducha śmiałe. Jeśli wszyscy byli gotowi uczyć się, cieszyć się, i zrozumieć ludzi różnych ras i kultur, co piękny świat to będzie.
Będę za tobą na każdym kroku na drodze i mam nadzieję dowiedzieć się od Was obojga.
"Hsieh, Hsieh ni".
Happy Chinese New lat do was, rok of the Tiger. Ludzie Tiger odważny, szczery i wrażliwy. 1950,1962,1974,1986,1998,2010. Są albo jedno z was osoba Tiger?.
Chi Newman
Chi,
Hsieh, Hsieh ni do Ciebie komentarza.
Żaden z nas nie jest Tiger. Jestem małpą, a Claire jest smok. Będziemy musieli szukać ich i zobaczyć, co to oznacza. Po prostu spojrzał go i jesteśmy w 100% kompatybilne. Nic dziwnego tam.
Bob